Męska Gdynia 2022

Opublikowano przez 2rowery w dniu

Dzień 6

Co się tu dzisiaj odrowerowało…?! 🙈🥴🤯 Ale może od początku…

Dzień zaczął się jak zwykle. Spokojne śniadanie i składanie namiotu „walcząc” z kotem, który za wszelką cenę chciał się tym namiotem bawić 🐾🐾

Ruszyliśmy spokojnie licząc na to, że po nocnym deszczu pogoda się jednak wyklaruje.

Niestety przyszedł pierwszy dzień kryzysu… Trasa ciągnąca się główną drogą pośrodku niczego, nie motywowała za bardzo do zachwytu nad kolejnym dniem – nie bójmy się tego nazwać – nudnego pedałowania. Już nawet próby podjęcia jakiejkolwiek rozmowy były szybko ucinane przez którąkolwiek ze stron. Było po prostu nijako i nie dało się tego niczym usprawiedliwić…

Na szczęście przyszedł przełom… Podrzędna zapiekanka i okropnie mocna kawa (pierwsza na tej wyprawie) w Janowie Podlaskim zmotywowała nas by lekko skrócić trasę. Z pomocą przyszła aplikacja Mapy.cz, którą wskazała dziwnie inna drogę niż zaplanowana. Dociekając szczegółów okazało się, że pierwotnie zaplanowana ścieżka, (w aplikacji RideWithGPS) wiodąca szlakiem Green Velo prowadzi przez przeprawę promową, którą w roku 2022 jest nieczynna ❌ Na szczęście „Wujek Google” zaproponował inny prom i drogę na skróty… I jak to często bywa, krótsza droga wcale nie okazała się szybszą… 🫤 Droga przez pola i błota była jeszcze do zniesienia, ale wjazd w gęsty las, gdzie czasem ciężko się było przebić, solidnie odebrał nam sił. Gorzej, że wszystkie te przygody mocno spowolniły nasza prędkość a nowo znaleziony prom pływał tylko do godziny 18.00 ⏳Więc ostatnie kilometry pędziliśmy jak szaleni by przeprawić się przez Bug…

Na szczęście wszystko się udało… Poza śrubą mocującą bagażnik Patryka, która złamała się wewnątrz ramy… 😕 Miejmy nadzieję, że taśma izolacyjna pozwoli dotrwać do jakiegokolwiek miejsca, w którym uda nam się to naprawić… 

Kategorie: ROWEREM

0 komentarzy

Dodaj komentarz

Symbol zastępczy awatara

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *