Męska Gdynia 2022
Dzień 5
Śniadanie na trybunach boiska piłkarskiego OSiRu w Woli Uhruskiej (paręset metrów od granicy z Ukrainą) i w drogę.
Słoneczny dzień kolejny raz nie pozwalał nam zapomnieć, że wiatr wieje nie po naszej myśli 💨 Dziś niekończące się pola i masa bocianów zaskakiwała nas na „każdym kroku”. Śmialiśmy się do siebie, że przez całe życie nie widzieliśmy tyle bocianów (i z takiego bliska) co przez te pięć dni naszej podróży 😁
Nawierzchnia Green Velo pokazała dziś pełen wachlarz urozmaiceń – od gładkich nowych asfaltów, przez „ubytki na drodze na długości 9km” po szybkie szutry niczym w Słowińskim Parku Narodowym. Włodawa urzekła małym rynkiem z fontanną i zegarem słonecznym a miejscowość Hanna, klimatycznym Centrum Religijno-zabytkowym.
Noc zaplanowaną była w miejscowości Kodeń (paręset metrów od granicy z Białorusią) gdzie spóźniliśmy się na ciepłą kolację… ⛔🍲





















0 komentarzy