Męska Gdynia 2022

Opublikowano przez 2rowery w dniu

Dzień 12

Słoneczny poranek na kameralnym polu namiotowym. Pranie, które zrobiła nam właścicielka już prawie wyschło 😁

Niestety nasz start opóźniła awaria sakwy, z którą musiałem się uporać ale w końcu w promieniach słońca ruszyliśmy w dalszą drogę.

Dzisiejsza trasa zupełnie nie przypominała tej z poprzednich dni. Dziś nie mogliśmy znaleźć kawałka płaskiej drogi. Góra, dół, góra, dół i tak w kółko. Niektóre podjazdy schowane w cieniu drzew były miłym uzupełnieniem tych na otwartej przestrzeni, gdzie słońce nie pomagało nam pedałować pod górę 🥵 Ale coś za coś – widoki z góry były o niebo lepsze niż te, gdzie płaskie pola ciągną się aż po horyzont 🌾

Pierwszym przystankiem było Jezioro Hańcza znane ze swej głębokości. Żartowaliśmy z Patrykiem spacerując po pomoście, że woda taka krystalicznie czysta, a dna i tak nie widać 😜

Trasa kolejny dzień urzekała nas swym pięknem. Wszystkie wcześniej widoki tym razem „pokolorowane” pagórkowatym ukształtowaniem terenu nabrały jeszcze większego uroku. Wieża widokowa i mosty w Stańczykach były świetnym miejscem na odpoczynek, a miasto Gołdap przystankiem by schłodzić się widokiem rynkowej fontanny. 

Ostatnie dziesięć kilometrów do celu poprowadzone prościuteńką szutrową trasą znów pozwoliły nam poczuć się jak na wyścigu. Smuga kurzu zostająca po nas na drodze i coraz szybsza prędkość by jak najszybciej rozbić namiot…

I w końcu się udało… Namiot prawie nad samym brzegiem rzeki Gołdapa i wieczorne ognisko wśród świerszczy… Czego chcieć więcej… 😁

Kategorie: ROWEREM

0 komentarzy

Dodaj komentarz

Symbol zastępczy awatara

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *