Męska Gdynia 2022

Opublikowano przez 2rowery w dniu

Dzień 10

Pobudka na skraju Biebrzańskiego Parku Narodowego w miejscowości, tak małej, że nawet nie było właściciela campingu 😜 Znów z nadzieją na spotkanie z łosiem ruszyliśmy w drogę.

Dziś trasa nie przestała zachwycać 🤩 przepiękne lasy, pola pełne bocianów, śluzy na kanale augustowskim, małe miejscowości z uroczymi „rynkami”… Niby to samo, ale dziś jakoś wszystko to wydawało się bardziej miłe dla oka. W ogóle, w pewnym momencie uświadomiliśmy sobie, że to już dziesiąty dzień – a my zamiast co raz bardziej zmęczeni, zaczynamy mieć więcej energii. Chyba powoli wpadamy w swego rodzaju rytm dnia spędzonego na rowerze 😁

Ale żeby nie było, że dopada nas rutyna, to dziś postanowiliśmy troszkę „pospacerować” 😉😜😁

Wjeżdżając w część Biebrzańskiego Parku Narodowego, gdzie Green Velo ciągnie się zaraz przy samym brzegu rzeki Biebrzy, natrafiliśmy na nowe „atrakcje”… 😜 W pewnym miejscu koryto rzeki „lekko” wylało na drogę odcinając możliwości objazdu. Po chwili namysłu postanowiliśmy, że pójdę na „pierwszy ogień” i sprawdzę czy damy radę przejechać. Kałuża nie była jakoś bardzo głęboka (do połowy mojej łydki w najgłębszym miejscu) ale niestety liczne kamienie nie pozwolił mi dojechać do samego końca bez kąpieli 🛀😜 Patryk nie ryzykując, zdjął buty i spokojnie przeprowadził rower. Mi buty schną do teraz… 😜

Nocleg zaplanowany na polu namiotowym nad jeziorem Studzieniczym koło Augustowa dostarczył nam obu niesamowitych wrażeń 🤩 Pierwsza kąpiel w jeziorze na tej wyprawie, doprowadziła do nie schodzącego uśmiechu na twarzy Patryka, a zachód słońca obserwowany z brzegu jeziora był czymś naprawdę niesamowitym… 🌅

Kategorie: ROWEREM

0 komentarzy

Dodaj komentarz

Symbol zastępczy awatara

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *