Męska Gdynia 2022
Dzień 4
Po nocnej ulewie spędzonej w namiocie pod dachem obudziły nas dzwony pobliskiego kościoła. Szybkie śniadanie, wizyta w zagrodzie z kangurami 🦘 i ruszyliśmy w drogę. W ruch poszły długie spodnie, kurtki i nawet rękawiczki 🥶 Na szczęście już po jakieś godzinie szybko musieliśmy się z tego wszystkiego rozbierać.
Niestety dziś pogoda dała nam troszkę w kość. Kolejny dzień bardzo mocno wiało ale tym razem nie zawsze w plecy 🫤 Do tego pogoda jakby nie mogła się zdecydować – pod górkę w słońcu gorąco 🥵 w cieniu z górki lodowato 🥶 a po równym co rusz lekka mżawka straszyła większym deszczem.
I tak mijały kolejne kilometry. Znów bezkresne pola i klimatyczne wioski zachwycały nas swoim spokojem. W międzyczasie sprawdziliśmy czy na rynku jest pomnik serków w Krasnystawie 😜 (ale były tylko ryby) i czy w Chełmie nam do twarzy 😜
Dzień zakończyliśmy w miejscowości gdzie specjalnie dla nas otwarto puste pole namiotowe, które jak się okazało na miejscu, dział tylko od poniedziałku do soboty…















0 komentarzy