Męska Gdynia 2025 : Kraków 🇵🇱 – Triest 🇭🇺
Męska Gdynia ’25 – Dzień 8
Krems na dre Domu
– Grein ![]()
Nie będzie chyba żadnej nowości, jeśli napiszę, że poranek przywitał nas deszczem… ![]()
Przeznaczenie niestety postanowiło dodatkowo wyrównać szanse, i naszą wczesną pobudkę przyhamowało „kapciem”… ![]()
Po ogarnięciu tematu i szybkich zakupach ruszyliśmy w drogę… ![]()
![]()
Wreszcie droga zaczęła sprawiać przyjemność… jakby szlak zmienił nagle rzekę… z równego jak stół i nudnego do szpiku kości wału, który towarzyszył nam większość wczorajszej drogi, „Donauradweg” przeistoczył się w trasę wiodącą przez sady i małe mieścinki, których urok niczym nie przypominał wczorajszego dnia… Wzgórza ciągnące się wzdłuż majestatycznego Dunaju, ulica snująca się zaraz przy wodzie i małe miejscowości z kościołami czy ruinami zamków – do złudzenia przypominały mi miniaturową wersję Zatoki Kotorskiej w Czarnogórze… ![]()














Znów kawałek wału, deszcz i wiatr…
ale na szczęście nie za długi i nie zdążył popsuć nam humorów… ![]()
Miasto Grein, w którym mieliśmy nocować widać było już z daleka… kościół i charakterystyczny zamek Schloß Greinburg wzniesiony na klifie robił niesamowite wrażenie… a dla naszego zaskoczenia, na campingu przywitało nas słońce… ![]()
Godzina była jeszcze młoda, więc udało się zaliczyć spacer i zobaczyć co nieco w mieście… ![]()
![]()








0 komentarzy