Męska Gdynia 2025 : Kraków 🇵🇱 – Triest 🇭🇺
Męska Gdynia ’25 – Dzień 3
Ochaby
– Hranice ![]()
Pobudka o 7.00, szybkie śniadanie i o 8.30 ruszyliśmy w drogę. Wiedzieliśmy, że czeka nas ciężki dzień… ale nie, że aż tak ciężki…
Ale od początku…


Już na początkowych kilometrach nawigacja wprowadziła nas w takie „maliny” (dosłownie i w przenośni) że musieliśmy wycofywać się z lasu by nie utonąć w błocie…
Na szczęście po parunastu kilometrach w miejscowości Karviná przekroczyliśmy granicę polsko-czeską i od tej pory było już tylko lepiej…
Wymalowane pasy, piękne szczegółowe znaki drogowe i oznakowanie szlaków rowerowych jakich nie powstydziłoby się nawet województwo zachodniopomorskie
Oczywiście trafiły się również odcinki, na których wspomnienie ręce same zaczynają się trząść ale było ich na szczęście zdecydowanie mniej… ![]()








Niestety pomimo zimnej Kofoli na rynku w małej miejscowości Stary Bohumin, pomimo świetnej trasy ciągnącej się wzdłuż Odry, mimo pięknych widoków… to niestety palące słońce, trzeci dzień z rzędu mocno wiejący wiatr (ciągle w twarz) i kilometraż, doprowadziły już trzeciego dnia wyjazdu do kryzysu… już od osiemdziesiątego kilometra jechałem jak za karę i nijak nie mogłem znaleźć motywacji do dalszego pedałowania… ![]()
Na szczęście po 136 kilometrach, na szczycie górki, pojawił się AutoKamp i świeżo przygotowany smaženy syr a hranolky… ![]()









0 komentarzy