Męska Gdynia 2025 : Kraków 🇵🇱 – Triest 🇭🇺
Męska Gdynia ’25 – Dzień 17
Gemona
-> Grado ![]()
Słoneczny poranek… Wreszcie…
Już dawno nie pakowaliśmy suchego namiotu… ![]()
Nasmarowani olejkiem byliśmy gotowi do drogi…
Cel był tylko jeden – Grado. Wiedzieliśmy, że po wczorajszym odcinku trasy, nic już tak bardzo nas nie zachwyci. A chciałoby się, żeby z dnia na dzień było coraz lepiej… i teoretycznie było… bo przede wszystkim świeciło słońce! ![]()
Mijane miasteczka aż prosiły się by zostać w nich na dłużej… drogi przez pola i małe wsie – już nieco mniej…
Ale to wszystko nie miało już znacznia… Liczyło się już tylko by dojechać nad morze…




















I w końcu stało się… dojechaliśmy do drogi prowadzącej do miasta… Parę kilometrów ścieżki rowerowej i jezdni otoczonej wodą…
A gdy dojechaliśmy do tablicy początku miasta i po euforycznym zdjęciu, doszliśmy powoli do wniosku, że to wcale nie był nasz cel… bo celem jest droga . . . ![]()
P.S. Na szczęście to jeszcze nie koniec ![]()













0 komentarzy