Męska Gdynia 2023
Dzień 7
Kolejny dzień zapowiadał słońce na całej trasie. Wszystko było pięknie zaplanowane, kolejny camping znaleziony. Zauważyłem tylko, że coraz wolniej wyjeżdżam pod górę… ale z czasem doszedłem do wniosku, że to po prostu Patryk szybciej je zaczyna podjeżdżać… ![]()
![]()
Planując całą trasę tegorocznego wyjazdu, starałem się zahaczać o ciekawe miejsca i łączyć istniejące szlaki rowerowe. W przeciwieństwie do Szlak Green Velo na wschodzie, Rowerem wzdłuż polskiego wybrzeża – trasa R10 ( EuroVelo 10 ) nad morzem czy Odra-Nysa na zachodzie – południe Polski nie ma jednego spójnego szlaku ciągnącego się wzdłuż całej granicy. Inspirując się filmem Karola z Kołem Się Toczy postanowiliśmy przejechać fragment Żelazny szlak rowerowy/ Železná cyklotrasa w okolicach miejscowości Jastrzębie Zdrój.






Wspaniała nawierzchnia, świetnie oznakowana trasa z licznymi przystankami, na których można odpocząć.
Jako że jechaliśmy tylko polskim odcinkiem tego szlaku, to podróżowanie nim nie zeszło zbyt długo a sam szlak nie pozostawił jakiegoś zapierającego dech w piersiach wrażenia…
Niewiele dalej wjechaliśmy na Wiślana Trasa Rowerowa







Szlak, który znamy od podszewki w okolicach Krakowa, tutaj pokazał się od zupełnie inne strony. W pierwszej kolejności zniechęcił nas dziurawym asfaltem, wertepami i nie do kończą czystą rzeką, po czym wszystko odwróciło się o 180°. Dojeżdżając do Ustronia dziurawa trasa przerodziła się w idealny asfalt, pięknie oznaczony, z co rusz ustawionymi ławkami zachęcającymi by odpocząć przy uskoku wodnym i wsłuchać się w szum Wisły…
W miejscowości Wisła byliśmy już o 15:30 i znów był czas na spacery i błogie wylegiwanie się w słońcu pod namiotem… ![]()






1 komentarz
Kol3ktor · 21 grudnia, 2024 o 3:53 pm
Chciałbym wyrazić wdzięczność za klarowność w przekazie. Artykuł jest napisany w sposób, który pozwala uniknąć nieporozumień, jednocześnie dostarczając kompleksowej wiedzy.