Męska Gdynia 2023
Dzień 11
Gwałtowną pobudkę o poranku „zafundowała” nam stacja kolejowa, która oddalona była dosłownie 100 metrów od pola namiotowego… ![]()
![]()
![]()
Ruszyliśmy doliną Popradu w stronę Muszyny. Zamiast wybrać EuroVelo 11 po słowackiej stronie rzeki i sunąć odseparowaną od samochodów ścieżką, zaufaliśmy wcześniej przygotowanej trasie i wybraliśmy Główny Karpacki Szlak Rowerowy prowadzący zwykłą ulicą. Spoglądając z góry na drugą stronę rzeki zastanawialiśmy się czy nie był to błąd ale byliśmy już na tyle daleko, że postanowiliśmy nie wracać na most by zmieniać szlaki.








W Muszynie skręciliśmy w Transgraniczny Szlak Rowerowy i wzdłuż rzeki Muszynka dojechaliśmy do Tylicza gdzie na małym ryneczku przy fontannie zrobiliśmy przerwę.


Po wyjechaniu na kolejny szczyt czekało nas parę kilometrów jazdy w dół przez Izby i Banicę aż do Uścia Gorlickiego…
W końcu na horyzoncie pojawiła się Klimkówka – zalew, nad którym mieliśmy spędzić noc.






Dzień zleciał nam niesamowicie szybko a patrząc na rozpiskę planu uświadomiliśmy sobie, że jesteśmy już coraz bliżej końca… ![]()
1 komentarz
Kol3ktor · 21 grudnia, 2024 o 3:53 pm
Chciałbym wyrazić wdzięczność za klarowność w przekazie. Artykuł jest napisany w sposób, który pozwala uniknąć nieporozumień, jednocześnie dostarczając kompleksowej wiedzy.