Męska Gdynia 2024 – Rügen
MG’24 – Dzień 10
Niechorze – Sarbinowo ![]()
![]()
R10
Dziesiąty dzień naszej podróży.
Po spokojnej nocy spędzonej tuż przy latarni w Niechorzu ruszyliśmy w drogę.
Pierwsze kilometry były poezją… tym jak to mówią „co tygryski lubią najbardziej”
Droga do Mrzeżyna prowadziła szeroką, ubitą trasą ciągnącą się przez las. Lekki cień dawał ochłodę od palącego słońca, z drugiej jednak strony promienie przebijające się co rusz między liśćmi rozświetlały przemierzaną trasę…



Kładka „Dzwirzynskiej Patelni” uzmysłowiła nam, że coraz bardziej zbliżamy się do Kołobrzegu – miasta, które darzymy wielkim sentymentem jednak od strony rowerowej nie jest to miejsce wymarzone na przejażdżkę
tłumy turystów rozluźniły się dopiero w okolicy Podczela – Ekoparku wschodniego, który za każdym razem robi na nas niesamowite wrażenie ![]()









Po przedarciu się przez równie zatłoczone Ustronie Morskie zrobiliśmy krótką przerwę pod latarnią morską w Gąskach. Resztę dnia spędziliśmy na plaży w Sarbinowie… ![]()
Szkoda, że powoli zaczyna się robić już bliżej niż dalej…



0 komentarzy