Beskid Niski – Majówka ’23
Majówka – Dzień 4
Kolejny dzień zmagań ![]()
![]()
![]()
Ze względu na obawy przed popołudniowymi burzami zmuszeni zostaliśmy do skrócenia wcześniej zaplanowanej trasy. Bolało trochę na sercu odpuszczenie pyszności jakim jest „wiprażany sir a hranolky” ale jak to mówią – co się odwlecze to nie uciecze ![]()











Omijając tym razem Magurę, przejechaliśmy przez Pętną, by po długim podjeździe zjechać kolejny raz do Gładyszowa od strony Banicy. By nadać trasie międzynarodowy charakter zwiedziliśmy stare budynki przejścia granicznego w Koniecznej, przez które od dawna można przejeżdżać bez żadnej kontroli. Droga powrotna to już była wisienka na torcie tej majówki. Szutry klasy premium, przepiękne widoki i dzika natura. Powrót przez Radocynę, Czarne i Krzywą był niczym udział w gravelowym wyścigu
Kurz, mocne podjazdy i szybkie zjazdy a wszystko to otulone przepięknymi krajobrazami Beskidu Niskiego… ![]()
![]()
![]()
![]()












W końcu nadeszła zapowiadana ulewa… ale my byliśmy już na szczęście w domu, planując kolejne rowerowe wojaże… ![]()
Kolejny raz dziękujemy Supreme Style Mates za przygotowanie naszych rumaków i Cyfrowe.pl za podniesienie jakości naszego sprzętu.
0 komentarzy