Beskid Niski – Majówka ’23

Majówka – Dzień 1
W końcu nadeszła długo oczekiwana majówka ![]()
Mimo, że prognozy pogody zmusiły nas do odłożenia ambitniejszego planu na inny termin, to i tak postanowiliśmy nie zmarnować długiego weekendu… Kolejny raz upchaliśmy rowery do auta i ruszyliśmy w drogę ![]()
Już po dwóch godzinach byliśmy w Ropicy Górnej, małej miejscowości leżącej niedaleko Gorlic (mojego rodzinnego miasta), na skraju Beskidu Niskiego, która miała być naszą „bazą wypadową” ![]()





Uwielbiam te rejony… Dzika przyroda, piękne widoki i małe miejscowości mające swój niepowtarzalny klimat… Bogatą i burzliwą historie tej ziemi można zauważyć na każdym kroku, podziwiając siedemnastowieczne, drewniane cerkwie, liczne cmentarze wojenne czy przydrożne kapliczki… Dobre asfalty, świetne szutry i małe natężenie ruchu z kolei, aż prosi się żeby przyjechać z rowerem w te okolice…




Mieliśmy tylko nadzieję, że pogoda nie pokrzyżuje naszych planów ![]()
![]()
![]()
![]()
0 komentarzy